Home

Advertisement


Designed by:
SiteGround web hosting Joomla Templates
Humor, dowcipy, kawały, żarty.... po prostu Lol24.org
Rycerze i smok
Written by xxx   
W pewnym małym królestwie pojawił się smok i bardzo rozrabiał. Król postanowił poszukać pomocy u najlepszych rycerzy.
- Duży Rycerzu - zwraca się do pierwszego - ratuj, bo smok zabija. Codziennie, by go przebłagać, musimy rzucać mu piękną dziewicę na pożarcie! Inaczej pożre wszystkich od razu!
- Dobrze - mówi Duży Rycerz - ale potrzebuję dwu miesięcy na przygotowanie planu.
- No co ty! Przez dwa miesiące to się skończą dziewice wśród chłopek, mieszczek... Będziemy musieli poświęcić dwórki i może nawet królewnę, a i tak nie starczy i smok zniszczy wszystko.
Poszli do Średniego Rycerza.
- W porządku - mówi ten. - Ale dajcie mi miesiąc na przygotowania.
- Ależ rycerzu! Miesiąc to strasznie długo, a my musimy codziennie poświęcać nieskalaną białogłowę.
Poszli do Małego rycerza.
- Dobrze - rzekł rycerz. - Dajcie mi trzy dni.
To już było do przyjęcia. Po trzech dniach smok nadal żył i delegacja z królem na czele zjawia się ponownie u Małego Rycerza.
- Rycerzu! Jak tam? Miałeś trzy dni i co?
- Jak to co? W tym czasie uratowałem trzy wieśniaczki, sześć mieszczanek, cztery dwórki i królewnę!
 
Car Putin
Written by xxx   

Jest rok 2012. Armia Odrodzonego Imperium Rosyjskiego podbiła już prawie całą Europe. Ostatnie niedobitki NATO rozpaczliwie bronią się na Skale Gibraltarskiej. Generalissimus Putin podchodzi do ogromnej mapy kontynentu i z dumą spogląda na swoje zdobycze.
- Wszystko moje! - mruczy z zadowoleniem.
Nagle jego uwagę przykuwa niewielka żółta plamka w Przywiślańskim Kraju. Zadowolenie generalissimusa w mgnieniu oka zmienia się we wściekłość.

- Co to jest! - cedzi ze złości poczerwieniały Putin.

Cały sztab generalny zamarł strwożony w bezruchu. Nikt nie oomielił sie przerwać tej złowieszczej ciszy.

- Co to k...a jest! - wrzasnął Putin.

Na te słowa wystapił głównodowodzący marszałek i bijąc wiernopoddańcze pokłony z duszą na ramieniu odpowiedział:

- Wybaczcie wasza dostojność, to Wietnamczycy nadal bronią warszawskiego Stadionu...

 
Rozśmieszanie konia
Written by xxx   
Siedzi facet w barze już po którymś tam kielonku z kolei... Zabrakło mu kasy... Rozgląda się po barze i ujrzał słoik pełen studolarówek. Pyta się barmana:
- Po co jest ten słój? Wątpię by to napiwki były...
- Ano, nie są to napiwki. Widzisz pan, mam konia na zapleczu, który ani do roboty ani nic. Ciągle jakiś smutny chodzi. Postawiłem więc ten słój i każdy kto go rozśmieszy może go wziąć. Jak się nie uda wrzuca stówkę do słoiczka.
Koleś bardzo chętnie udał się na zaplecze. Nagle koń wybucha śmiechem, koleś zadowolony wychodzi z zaplecza, chwyta słoik i wychodzi z baru. Po miesiącu przypadkowo trafia do tego baru i znów widzi pełen słoik studolarówek. Idzie do barmana i pyta:
- Panie co jest? Rozśmieszyłem go przecież!
- Ta i do dzisiaj nie może przestać. Coś pan zrobił? Nawet pola zaorać nie można bo się kładzie i ryczy ze śmiechu. Postawiłem więc słoik znowu, dla tego który go zasmuci...
- Koleś poszedł ponownie na zaplecze, wychodzi a koń płacze i wyje. Koleś łapie za słoik i wychodzi...
Barman wybiegł za nim i pyta:
- Te jak Pan żeś tego dokonał?
- Za pierwszym razem, by go rozweselić powiedziałem, że mam większego od niego. To się śmiać zaczął. Barman na to
- A dzisiaj?
- Dzisiaj to ja mu go pokazałem
 
Ślepy na grzybach
Written by xxx   
Poszedł ślepy na grzyby. A, że nic nie widział więc to co zebrał poznawał po smaku...
Trafił na jednego grzyba, spróbował... Mm.. maślaczek i do koszyczka.. Następny.. Mm.. Borowik! I do koszyczka. Idzie dalej, znalazł kolejnego... Próbuje... O fuj! Gówno! Dobrze, że nie wdepnąłem!
 
Studenckie wakacje
Written by xxx   
Rozmawia dwóch kolegów:
- Marzą mi się wakacje na wyspach. Tam jest naprawdę zajebiście. Najpierw płynie się statkiem, sex za darmo. Potem w hotelu sex za darmo. Na plaży sex za darmo.
- Ty a skąd to wiesz?
- Koleżanka mi mówiła.
 
Kwiaciarnia
Written by xxx   
Student w kwiaciarni:
- Poproszę bukiet z tych kwiatów.
- A te kwiaty to??
- Dla dziewczyny.
- Ale one są sztuczne.
- Nie szkodzi, ona też jest z gumy.
 
Skarbowy w synagodze
Written by xxx   

W synagodze kontrola z urzędu skarbowego.
Kontroler bardzo chce zagiąć rabina i pyta:

- Co robicie z niedopalonymi resztkami świec?
- Wszystko skrzętnie zbieramy i wysyłamy do producenta i raz w roku przysyłają nam świecę za darmo.
- Aha...

Po chwili namysłu

- A co robicie z okruszkami chleba po jedzeniu?
- Wszystko skrzętnie zbieramy i wysyłamy do piekarza, w zamian raz w roku dostajemy bochenek chleba za darmo.
- Aha...

Myśli, myśli i... w końcu:

- A co robicie z tymi wszystkimi napletkami po obrzezaniu?
- Wszystko skrzętnie zbieramy, wysyłamy do Urzędu Skarbowego i raz w roku przysyłają nam ch*ja na kontrolę

 
Dobra pamięć
Written by xxx   
Pewien facet cierpiał na zaniki pamięci. Pewnego dnia, gdy przyszli
do niego goście, zaczął opowiadać, że teraz leczy się u bardzo dobrego
ekarza. Przyjaciele zapytali więc, jak ów medyk się nazywa.
- No właśnie, miałem na końcu języka... Pamiętacie może, był taki
grecki poeta, w starożytności, taki ślepy...
- No był, Homer. Ten lekarz ma na nazwisko Homer?
- Nie, nie! On napisał taką epopeję, o tym jak Grecy się tłukli pod takim
miastem, które próbowali zdobyć...
- No tak, zdobywali Troje. To co, ten lekarz się jakoś podobnie nazywa?
Albo mieszka na takiej ulicy?
- Nie, nie, nie! Tam był taki wódz tych, no, Greków, taki główny...
- Agamemnon?
- O! No i on miał brata...
- Menelaosa. Ale co to ma wspólnego z lekarzem?
- Zaraz mówię. I tam był taki wódz trojański, który temu Mene... jak mu
tam, uprowadził żonę.
- Aaaa, Parys! Ten lekarz nazywa się Parys?
- Nieeeee! Ta żona, co on ja uprowadził, to jak miała na imię?
- Helena.
- Właśnie. Helena! Helenkaaaaaaa - woła do żony myjącej w kuchni naczynia
- Jak się nazywa ten mój lekarz?
 
Kibice
Written by xxx   

Wchodzi kibic Arki po przegranym meczu do baru. Wokół sami Lechiści.
Stają wokół przeciwnika zza miedzy i mówią:
- Damy Ci ostatnią szansę, masz tutaj kostkę do gry,
jeśli wyrzucisz 1,2,3,4,5 to niestety dostajesz wpier**ol.
- A jak wyrzucę 6? - pyta kibic Arki
- To masz jeszcze jeden rzut

 

 
Awaria
Written by xxx   

Trzej inżynierowie: mechanik, chemik i informatyk jadą jednym samochodem.
Nagle silnik charczy, buczy aż w końcu gaśnie i auto staje.
- To coś z silnikiem - mówi mechanik.
- Myślę, że paliwo jest złej jakosci - stwierdza chemik.
- Wysiądźmy i wsiądźmy, może to pomoże - mówi informatyk.

 

 
Różnica między informatykami
Written by xxx   

- Czym różni się doświadczony informatyk od początkującego?
- Początkujący uważa, że 1KB to 1000B, a doświadczony jest pewnien, że 1km to 1024m.

 

 

 
Radyjko
Written by xxx   

Do sklepu RTV wchodzi blondynka i prosi o radio.
- Czy chciała by pani radio na długie, czy krótkie fale?
- Na krótkie. Mam małe mieszkanie.

 

 
Kibice na Euro
Written by xxx   
Złapano 3 pijanych kibiców na mistrzostwach Euro 2008, każdy miał ponad 2 promile
- Niemiec wypił 3 sznapsy
- Węgier pól litra palinki
- Polak nic nie pil od 3 dni..
 
Zadanie domowe
Written by xxx   
Kaziu robiłeś zadanie?
- Proszę pani, mamusia zachorowała i musiałem wszystko w domu robić...
- Siadaj, dwója! A ty Tomku,zrobiłeś zadanie?
- Ja proszę pani musiałem ojcu pomagać w polu...
- Siadaj, dwója! A ty Jasiu, zrobiłeś zadanie?
- Jakie zadanie, proszę pani, mój brat wyszedł z więzienia, taka balanga była, że szkoda gadać!
- Ty mnie tutaj swoim bratem nie strasz! Siadaj, trója.
 
Wiadomość
Written by xxx   
- Pani Nowakowa - mówi ginekolog do swojej pacjentki - mam dla pani dobrą wiadomość.
- Ja nie nazywam się Nowakowa tylko Nowakówna.
- W takim razie mam dla pani złą wiadomość.
 
Psychiatra
Written by xxx   
- Dlaczego wypisujesz do domu tego pacjenta spod ósemki? - pyta psychiatra psychiatry.
- Bo on już jest wyleczony! Wczoraj wyciągnął z basenu innego pacjenta który się topił!
- Tak, ale potem go powiesił żeby wysechł!
 
Egzamin
Written by xxx   

Egzamin ustny. Biedna studentka plącze się w zeznaniach, nie może wybrnąć. Wreszcie płaczliwym głosem stwierdza, że ona to wszystkiego się uczyła, umiała, a teraz z powodu wielkich nerwów zapomniała. Na to Profesor spokojnym głosem każe jej na głos liczyć do 10.
Ta przekonana, że to jakaś terapia na uspokojenie, posłusznie wykonuje polecenie. Kiedy skończyła - profesor prosi o indeks i wpisując 2 mówi
- Kiedy coś się umie, to i nerwy nie przeszkadzają...

 
Awaria
Written by xxx   
W świecie komputerowego przetwarzania danych żadna awaria się nie kończy, ponieważ płynnie przechodzi w następną.
 
Klinika
Written by xxx   
Wczesny ranek. Dzwoni telefon. Obudzony facet odbiera i słyszy w słuchawce:
- Klinika?
- Nie pomyłka, prywatne mieszkanie.
Za chwilę ponownie dzwoni telefon:
- Klinika?
- Nie do jasnej cholery! Prywatne mieszkanie!
- Franek, no co ty kumpla nie poznajesz. Mietek z tej strony. Pytam się czy strzelimy sobie klinika z rańca.
 
Druga dziurka
Written by xxx   
Dwóch mężczyzn rozmawia ze sobą:
-Ty ! Walisz czasami żonę w tą drugą dziurkę?
-Żartujesz, a niby po co ? Żeby mi w ciążę zaszła?
 
ET
Written by xxx   
Pyt: Czym różni się kosmita E.T. od Polaka w Irlandii?
Odp: E.T. mówi po angielsku i chce wracać do domu.
 
Tunel
Written by xxx   
Pesymista widzi ciemny tunel.
Optymista widzi światełko w tunelu.
Realista widzi światło pociągu.
A maszynista widzi trzech debili na torach.
 
Grzesznica
Written by xxx   
Młoda dziewczyna klęczy przed konfesjonałem i mówi:
- Proszę Ojca, bez przerwy grzeszę.
- Jak grzeszysz, moje dziecko? - pyta ksiądz.
- Popełniam grzech próżności. Kilka razy dziennie staję przed lustrem i mówię ?jaka ja jestem piękna?.
Ksiądz wychyla się z konfesjonału, spogląda na dziewczynę i mówi:
- Drogie dziecko. Mam dla ciebie dobrą wiadomość. Nie grzeszysz, ty się po prostu mylisz.
 
Prawa Murphiego dla młodych ojców
Written by XXX   
Prawa Murphy'ego dla młodych ojców

  • Dziecko budzi się zawsze wtedy, kiedy chcielibyście z żoną być sami.
  • Jeśli dziecko się wtedy nie obudzi, to znaczy, że obudzi się później. W najmniej odpowiednim momencie.
  • Częstotliwość karmień jest wprost proporcjonalna do waszego zmęczenia.
  • Pieluch zawsze brakuje właśnie wtedy, kiedy wszystkie okoliczne sklepy są zamknięte.
  • Prawdopodobieństwo, że dziecku się uleje, jest wprost proporcjonalne do ceny i elegancji stroju, która ma na sobie osoba trzymająca dziecko.
  • Człowiek zachowuje się racjonalnie wtedy i tylko wtedy, kiedy nie ma innego wyjścia. Uwaga - człowiek do trzeciego roku życie nie zachowuje się racjonalnie nigdy!
  • Liczba guziczków, zatrzasków, haftek i tasiemek, które należy odpiąć i rozwiązać, żeby przewinąć dziecko, jest odwrotnie proporcjonalna do ilości czasu, który możesz na to przeznaczyć.
  • Liczba nocnych karmień, a także intensywność i długość krzyku spowodowanego kolką są wprost proporcjonalne do ilości i wagi spraw, które musisz załatwić nazajutrz.
  • Jeśli dziecko nie śpi, nie płacze i nie chce jeść - najprawdopodobniej zajęte jest przeżuwaniem twojego najlepszego krawata, w którym za chwilę masz wyjść do pracy albo - co gorsza - Bardzo Ważnych Dokumentów.
  • Dzieci chorują najczęściej w weekendy, kiedy najtrudniej o lekarza; wysokość gorączki jest wtedy wprost proporcjonalna do odległości do najbliższej czynnej przychodni.
  • Bywa, że dziecko śpi trzy godziny - ale nie licz na to, że nie obudzi się w połowie ciekawego filmu.
 
Porada prawna
Written by xxx   
U radcy prawnego:
- Jaką opłatę muszę wnieść, aby otrzymać od pana fachową poradę?
- 500 złotych za trzy pytania.
- Hmm, nie uważa pan że to troszeczkę za drogo?
- No może troszeczkę. Jakie jest pańskie trzecie pytanie?
 
Transformator
Written by xxx   
Podczas zajęć laboratoryjnych z elektrotechniki studentka pyta psora :
- Panie profesorze, dlaczego transformator buczy ?
Psor po zastanowieniu odpowiada :
- Jakby pani miała 50 okresów na sekundę to tez by pani buczała.
 
Spowiedź
Written by xxx   
W czasie spowiedzi:
- Proszę księdza, wydaje mi się, że wiodę prawe życie. Nie piję, nie palę, nie chodzę na panienki. Kładę się spać o godzinie 22, wstaję o 6 rano. W każdą niedzielę chodzę na mszę?
- Obawiam się synu, że się to zmieni, jak wyjdziesz z więzienia.