| Rycerze i smok |
|
|
| Written by xxx | |
| Monday, 14 July 2008 12:50 | |
|
W pewnym małym królestwie pojawił się smok i bardzo rozrabiał. Król postanowił poszukać pomocy u najlepszych rycerzy. - Duży Rycerzu - zwraca się do pierwszego - ratuj, bo smok zabija. Codziennie, by go przebłagać, musimy rzucać mu piękną dziewicę na pożarcie! Inaczej pożre wszystkich od razu! - Dobrze - mówi Duży Rycerz - ale potrzebuję dwu miesięcy na przygotowanie planu. - No co ty! Przez dwa miesiące to się skończą dziewice wśród chłopek, mieszczek... Będziemy musieli poświęcić dwórki i może nawet królewnę, a i tak nie starczy i smok zniszczy wszystko. Poszli do Średniego Rycerza. - W porządku - mówi ten. - Ale dajcie mi miesiąc na przygotowania. - Ależ rycerzu! Miesiąc to strasznie długo, a my musimy codziennie poświęcać nieskalaną białogłowę. Poszli do Małego rycerza. - Dobrze - rzekł rycerz. - Dajcie mi trzy dni. To już było do przyjęcia. Po trzech dniach smok nadal żył i delegacja z królem na czele zjawia się ponownie u Małego Rycerza. - Rycerzu! Jak tam? Miałeś trzy dni i co? - Jak to co? W tym czasie uratowałem trzy wieśniaczki, sześć mieszczanek, cztery dwórki i królewnę! |


