Home Erotyczne

Advertisement


Designed by:
SiteGround web hosting Joomla Templates
Erotyczne
Rycerze i smok PDF Print
Written by xxx   
Monday, 14 July 2008 12:50
W pewnym małym królestwie pojawił się smok i bardzo rozrabiał. Król postanowił poszukać pomocy u najlepszych rycerzy.
- Duży Rycerzu - zwraca się do pierwszego - ratuj, bo smok zabija. Codziennie, by go przebłagać, musimy rzucać mu piękną dziewicę na pożarcie! Inaczej pożre wszystkich od razu!
- Dobrze - mówi Duży Rycerz - ale potrzebuję dwu miesięcy na przygotowanie planu.
- No co ty! Przez dwa miesiące to się skończą dziewice wśród chłopek, mieszczek... Będziemy musieli poświęcić dwórki i może nawet królewnę, a i tak nie starczy i smok zniszczy wszystko.
Poszli do Średniego Rycerza.
- W porządku - mówi ten. - Ale dajcie mi miesiąc na przygotowania.
- Ależ rycerzu! Miesiąc to strasznie długo, a my musimy codziennie poświęcać nieskalaną białogłowę.
Poszli do Małego rycerza.
- Dobrze - rzekł rycerz. - Dajcie mi trzy dni.
To już było do przyjęcia. Po trzech dniach smok nadal żył i delegacja z królem na czele zjawia się ponownie u Małego Rycerza.
- Rycerzu! Jak tam? Miałeś trzy dni i co?
- Jak to co? W tym czasie uratowałem trzy wieśniaczki, sześć mieszczanek, cztery dwórki i królewnę!
 
Pomieszanie z poplątaniem PDF Print
Written by xxx   
Monday, 14 July 2008 12:48

Nie rozumiem, co się dzieje w tym kraju. Mamy dziewczynki w podstawówce poubierane jak ku*wy.
Ku*wy poubierane jak dziewczynki ze szkoły podstawowej...
Już nie wiem czy mam nosić pieniądze, czy słodycze...

 
Po co PDF Print
Written by xxx   
Monday, 14 July 2008 12:32
- Ludwik, a ty zamierzasz kiedyś schudnąć?
- A po co? Jak się pojawią problemy, to schudnę.
- A stres?
- Ja nie mam stresów. Mam 25-centymetrowego chu*a.
 
Lejdis PDF Print
Written by xxx   
Monday, 14 July 2008 12:31
Cztery przyjaciółki wracają pociągiem z dwutygodniowego pobytu nad morzem rozmawiając wesoło.
- Wiecie co? - mówi nagle jedna z nich - Jak wrócę do domu to o wszystkim co robiłam powiem mężowi.
W przedziale zalega cisza:
"Ale odważna..." - myśli druga z dziewczyn
"Ale głupia..." - myśli trzecia
"Ale ma pamięć, kurwiszon jeden..." - myśli czwarta
 
Uwaga PDF Print
Written by xxx   
Monday, 14 July 2008 12:22
Mary mówi do Hanki:
- Muszę uważać, żeby nie zajść w ciążę.
- Tak? Przecież Gienek dopiero co miał wasektomię robioną przecież...
- Właśnie dlatego muszę uważać.
 
Żabka PDF Print
Written by xxx   
Thursday, 03 July 2008 11:12
Był sobie facet, niedorajda życiowa - żona go robiła w jajo, dzieci nie lubiły, kiepska praca, 20 lat bez awansu, bez pieniędzy, itd. Dla kolegów popychadło.
Któregoś razu idzie przez las - patrzy, a na drodze siedzi mała zielona żabka i mówi do niego:
- Znam Cię. Znam twoje problemy - wiem, że jesteś dobrym człowiekiem -pomogę ci. Idź do domu i zobacz jak będziesz żył od dzisiaj.
Facet się popukał w czoło i poszedł do domu. I o
dziwo ZASKOCZENIE!
Żona pięknie ubrana lata wokół niego, dzieci ciągną na spacer. Na drugi dzień w pracy propozycja awansu, kasa się sypnęła, koledzy na okrągło... PIĘKNIE! Aż nie może uwierzyć i myśli - muszę pójść do tej żabki i jej podziękować! Idzie do lasu spotyka tę żabkę i mówi:
- Tyle dla mnie zrobiłaś, jestem szczęśliwym człowiekiem,odmieniłaś moje życie! Co mogę dla Ciebie zrobić, może przynajmniej w małym procencie wynagrodzę Ci tę uczynność. Żabka na to:
- Przeleć mnie.
A facet z zażenowaniem:
- Ale jak,.... przecież ty taka mała jesteś, jak mam to zrobić?
Żabka odrzekła
- Wiesz... mam ograniczone możliwości i nie zmienię się w 25 letnią, piękną, dorodną blondynkę z wielkimi cyckami... Szczyt moich możliwości, to gdzieś 12 lat.
- Ok, niech będzie dwunastolatka...
Żaba się w mig zmieniła w 12-latkę i oddała się z wielką ochotą...

- I taka jest prawda Wysoki Sądzie, a nie to, co opowiada
ta gówniara!
 
Rozśmieszanie konia PDF Print
Written by xxx   
Thursday, 03 July 2008 10:58
Siedzi facet w barze już po którymś tam kielonku z kolei... Zabrakło mu kasy... Rozgląda się po barze i ujrzał słoik pełen studolarówek. Pyta się barmana:
- Po co jest ten słój? Wątpię by to napiwki były...
- Ano, nie są to napiwki. Widzisz pan, mam konia na zapleczu, który ani do roboty ani nic. Ciągle jakiś smutny chodzi. Postawiłem więc ten słój i każdy kto go rozśmieszy może go wziąć. Jak się nie uda wrzuca stówkę do słoiczka.
Koleś bardzo chętnie udał się na zaplecze. Nagle koń wybucha śmiechem, koleś zadowolony wychodzi z zaplecza, chwyta słoik i wychodzi z baru. Po miesiącu przypadkowo trafia do tego baru i znów widzi pełen słoik studolarówek. Idzie do barmana i pyta:
- Panie co jest? Rozśmieszyłem go przecież!
- Ta i do dzisiaj nie może przestać. Coś pan zrobił? Nawet pola zaorać nie można bo się kładzie i ryczy ze śmiechu. Postawiłem więc słoik znowu, dla tego który go zasmuci...
- Koleś poszedł ponownie na zaplecze, wychodzi a koń płacze i wyje. Koleś łapie za słoik i wychodzi...
Barman wybiegł za nim i pyta:
- Te jak Pan żeś tego dokonał?
- Za pierwszym razem, by go rozweselić powiedziałem, że mam większego od niego. To się śmiać zaczął. Barman na to
- A dzisiaj?
- Dzisiaj to ja mu go pokazałem
 
Synek w domu uciech PDF Print
Written by xxx   
Tuesday, 01 July 2008 14:28
Ulicą idzie ojciec z synem, syn zaintrygowany charakterystycznym wyglądem pewnego budynku pyta:
- Tata, a co tu jest?
Ojciec nie chcąc skłamać, ale i nie chcąc powiedzieć prawdy mówi:
- Widzisz synku ... to jest taki dom w którym za pieniądze można
zaznać rozkoszy.
Mały zapamiętał sobie słowa ojca i po obiedzie wyciągnąwszy od
niego dychę na kino, naturalnie poleciał do burdelu. Wpada do
środka, buch tą dychę na ladę i mówi:
- "Plose pani, chciałbym zaznać roskosy".
Burdelmama spojrzała na niego, ukroiła trzy pajdy chleba,
posmarowała masłem i miodem i wręczyła to maluchowi. Mały po
powrocie do domu mówi do ojca:
- Tata, zgadnij gdzie byłem!
- No ... w kinie ...
- Nie tata, w tym domu co żeśmy mijali ...
- O w morde? No i co!?
- Dwom dałem radę, ale trzecia już mogłem tylko wylizać ...
 
Pigi PDF Print
Written by xxx   
Tuesday, 01 July 2008 14:20
Ksiądz zaczepia dziewczynkę z pieskiem.
- Jak masz na imię dziewczynko
- Mam na imię Płatek, proszę księdza
- A skąd takie imię dziewczynko?
- Ponieważ kiedyś, na tej ławeczce na której teraz siedzimy, poznali się moi rodzice. Kiedy pocałowali się pierwszy raz, na głowę mojej mamusi spadł pierwszy tamtejszej zimy płatek śniegu
- Ślicznie dziewczynko, a twój piesek? Jak ma na imię?
- Pigi
- a dlaczego?
- bo je*ie świnie
 
Napastnik PDF Print
Written by xxx   
Tuesday, 01 July 2008 14:15

Wchodzi kobieta do windy, naciska przycisk na które piętro ma jechać ale zanim drzwi się zamykają wbiega jeszcze zamaskowany mężczyzna i mówi do niej:
- Robisz lache albo Cie zabije!
- Nie no! Co pan?!
- Rób bo Cie zabije!
Kobieta schyla się, robi laske... Skończyla robote, mężczyzna zdejmuje kominiarkę okazuje sie, że to jej mąż... Po czym mówi do kobiety:
- Można?
 
<< Start < Prev 1 2 Next > End >>

Page 1 of 2